Wiele razy wspominałam na tym blogu o tym, jak bardzo uwielbiam wiosnę i nadal tak jest. Zdecydowanie to najpiękniejsza pora roku! Z tej okazji powstała oczywiście kolejna sesja przy kwitnących drzewkach. Miała miejsce rok temu, ale nadrabiam zaległości, więc to odpowiedni czas by ją opublikować i przypomnieć sobie jak ulotne potrafią być chwile w życiu. Dokładnie jak te cudne, małe kwiatuszki, które ledwo co rozkwitną i zaraz opadają. Dla mnie to czas głębokich refleksji, tym bardziej, że jednak przybyło mi trochę latek i moje doświadczenia życiowe i zawodowe są bogatsze. Was również zachęcam do zatrzymania się i przemyślenia własnych spraw i wspomnień, również do analizy tego, co mamy, a czego nie doceniamy. Często dręczą nas mało istotne rzeczy, a jednak je wyolbrzymiamy i zamartwiamy się niepotrzebnie. Tylko po co? Czy nie mamy w życiu wystarczająco dużo problemów? Cóż, bez nich nie zbieralibyśmy tylu doświadczeń i nie popełnialibyśmy błędów, dzięki którym coś się zawsze nauczymy, nawet jeśli je powtarzamy :P Myślę, że każdy kiedyś znajdzie dla siebie odpowiednią drogę i będzie potrafił cieszyć się z małych rzeczy, a nie tylko marudził ;)
Fot Marta Parkitna
IG: portret.owo
Czas na długie spacery wśród kwitnących kwiatów ;)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz